Pamiętacie niesamowicie słodkiego snickersa? Tak. To było zdecydowanie ciacho na bogato. Zaś dziś mam dla Was kolejną tartę, jednak w subtelniejszej wersji z leciutkim kremem z dyni i budyniem waniliowym. Zapewniam, że jest nie mniej smakowita, jak tamta karmelowa odsłona Zapraszam do pichcenia!
Przyznam Wam szczerze, że robiąc tę tartę nie sądziła, że efekt będzie tak BARDZO zadowalający! Uwielbiam takie miłe zaskoczenia, a przede wszystkim uwielbiam dzielić się nimi z Wami. Bo nic tak dobrze nie smakuje, jak (prawie :p ) samodzielnie zrobione ciacho! Prawie, bo wspomogłam się gotowym budyniem w proszku (bez cukru!). Wstyd mi bardzo ale kompletnie nie chciało mi się jeszcze bawić w gotowanie kaszy jaglanej na swoją drogą najlepszy budyń na globie! Następnym razem zdecydowanie spróbuję z domową wersją. Dopiero teraz doceniam jego fantastycznie naturalny smak i konsystencję.
SKŁADNIKI
Na tartę:
Mokre:
90 g oleju kokosowego (stałego)
60 ml syropu klonowego
60 ml wody
40 g masła orzechowego z arachidów
2 łyżki mielonego siemienia lnianego
szczypta cynamonu i soli morskiej
Suche:
100 g mąki ryżowej (białej)
60 g mąki owsianej (ze zmielonych płatków górskich)
25 g skrobi ziemniaczanej
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli morskiej
- W garnuszku rozpuszczamy olej kokosowy z wodą, syropem klonowym, cynamonem, masłem orzechowym i solą. Całość podgrzewamy, do całkowitego połączenia się składników. Zdejmujemy miskę z ognia i odstawiamy, by masa lekko przestygła. Dodajemy mielone siemię lniane i dokładnie mieszamy.
- Do dużej miski przesiewamy mąki, skrobię i proszek do pieczenia.
- Do suchych składników dodajemy mokre i bardzo dokładnie mieszamy.
- Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy do niej ciasto. Za pomocą dłoni wyklejamy ciastem blaszkę i nakłuwamy widelcem.
- Formę z ciastem wkładamy do lodówki na ok. 30-60 min (im dłużej tym lepiej :D).
- W tym czasie piekarnik nagrzewamy do 180-200 st. C.
- Schłodzone ciasto wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok. 20-30 min (doglądając czy się nie przypala).
- Gdy ciasto będzie zarumienione, wyjmujemy, czekamy aż lekko ostygnie i wykładamy kolejno kremem dyniowym, budyniem i wiórkami.
- Wkładamy do lodówki do schłodzenia na co najmniej 1 h
Krem dyniowy (z Jadłonomi):
1 niewielka dynia Hokkaido (bardzo ważne! Ta odmiana jest niesamowicie słodka i krucha)
1,5 łyżki oleju kokosowego (stałego)
2-3 łyżki syropu klonowego
szczypta soli morskiej
- Dynię obieramy, kroimy w kostkę i pieczemy w brytfance podlanej wodą w ok. 200 st. C – do miękkości (ok. 20 min.). Warto pod koniec zdjąć pokrywkę, aby dynia ładnie się zarumieniła.
- Dokładnie miksujemy wszystkie składniki na jednolity krem (najlepiej za pomocą blendera ręcznego)
Budyń:
opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
2 łyżki syropu klonowego
0,5 l mleka roślinnego
Dekoracja:
wiórki kokosowe bez substancji konserwującej (można takie spotkać w Lidlu)
Jeśli przepis wydaje się Wam interesujący, wypróbowaliście i smakuje, to bez wahania podzielcie się opinią na Facebook lub Instagram
Z góry dziękuję za wsparcie!
SMACZNEGO
No Comments