fbpx
MIT OBALONY, ROŚLINNIE

Puszka, słoik, gotowanie strączków w domu – co wybrać?

Do tego wpisu zainspirował mnie niedawno powstały na poznańskich Jeżycach sklep z żywnością na wagę. Bez foliówek, w pełni według idei ekologicznego życia. Postanowiłam zrobić coś, na co wielu z nas nie ma czasu w codziennej gonitwie. Podliczyłam i porównałam ceny ciecierzycy w różnej formie, aby nie tylko Wam, ale też samej sobie uświadomić, ile rzeczywiście pieniędzy moglibyśmy zaoszczędzić na rozsądnych zakupach spożywczych.

Prawda okazała się okrutna, ale też mam nadzieję motywująca nas wszystkich do stopniowej zmiany nawyków zakupowych.

 

Spójrzmy w tabelkę:

 

Ceny są oczywiste. Zawsze zapłacimy więcej za żywność ekologiczną. To też nam pokazuje czerwony pasek, czyli sucha eko cieciorka (w plastiku), która okazała się najdroższa spośród trzech miejsc (Siejba, dowolny market i sklep z ekologiczną żywnością). Najtaniej zawsze wyjdzie ciecierzyca sucha z pierwszego lepszego sklepu, gdzie nie zaświadczymy papierowych torebek. Ale to co najciekawsze jest w dwóch wierszach poniżej! 1 kg cieciorki z puszki lub słoika (ostatnio Rolnik wydał dwie wersje; kupiłam je w Carrefourze; nie jest to reklama!) to koszt ok. 15 zł. Co bardzo ważne, trzeba pamiętać, że to 1 kg strączków ugotowanych. Zatem znając mniej więcej gramaturę strączków po ugotowaniu, wiemy, że za tę samą cenę mielibyśmy ponad 2 razy więcej ich w suchej postaci. Czyli w przypadku korzystania z gotowych strączków płacimy jakby 30 zł za 1 kg!

 

Sama nie jestem święta, bo dosyć często korzystam z już ugotowanych strączków. Ostatnio bardzo ucieszyła mnie wersja w słoiku. Zawsze to większa korzyść dla środowiska. Szkło bowiem nie jest toksyczne i może być wielokrotnie przetwarzane. Z metalowymi puszkami nie jest najgorzej – rozkładają się ok. 10 lat, jednak już aluminiowa puszka to 200 lat rozkładu. Dla porównania zwykłe reklamówki rozkładają się aż 450 lat!

 

Patrząc na to zestawianie jestem w rozdarciu. Z jednej strony chciałabym zaoszczędzić pieniądze kupując tylko i wyłącznie najtańsze strączki pakowane w plastik. Wiem, jednak, że jest to bardzo niekorzystne dla planety. Z drugiej strony, ugotowanie cieciorki wymaga ode mnie więcej uwagi i nieco więcej czasu. Tylko czy nie przeznaczam tyle samo czasu na zakupy tych puszek/słoików?

 

Taką cieciorkę kupiłam ostatnio w Carrefourze.

WARTOŚĆ ODŻYWCZA

Być może bardziej obiektywne okaże się dietetyczne spojrzenie na strączki z puszki, słoika i tych świeżo ugotowanych w domu. Smak jest oczywiście kwestią bezdyskusyjną i zawsze, to co świeże, będzie górować nad wersją przetworzoną. Pozwolę sobie przytoczyć fragment z niezwykle wartościowej i opartej na badaniach naukowych książki dr Gregera „Jak nie umrzeć przedwcześnie”:

 

Niedawno opublikowane wyniki badań dowodzą, że rośliny strączkowe z puszki nie ustępują gotowanym w domu – ale z jednym wyjątkiem. Chodzi o sód. Do konserw często dodaje się sól, co sprawia, że zawartość sodu jest w nich steki razy większa niż w roślinach gotowanych bez solenia. Jeśli przepłuczesz wodą fasolę z puszki, to usuniesz około połowy tej dodatkowej soli, ale także część składników odżywczych.

 

Warto mieć, jednak na uwadze, że ten nadmiar sodu jest szczególnie niebezpieczny dla osób schorowanych, z nadwagą, jedzących bardzo dużo przetworzonej żywności, mocno solonej, dużo wędlin, sera, chleba z przypadkowych miejsc, natomiast, jeśli kupujemy świadomie, jemy w większości roślinnie, bez wielu przetworzonych „smaczków” (sklepowe pasty, parówki, wege sery), to nie powinniśmy obawiać się nadmiaru sodu z puszki. Całkowite unikanie soli może być równie niebezpieczne dla zdrowia!

 

EKOLOGICZNE

Druga kwestia, która zaprząta głowy wielu z nas, to czy powinniśmy kupować żywność ekologiczną? Czy eko cieciorka będzie mieć więcej wartości odżywczych niż nie-eko? Czy uchronimy się przed pestycydami? Ten temat jest dosyć szeroki. Tutaj napiszę tylko dwa słowa ku uspokojeniu: różnice wartości odżywczych są nieznaczne, a co zaobserwowano w analizach naukowych, to zauważalnie wyższy poziom antyoksydantów w produktach ekologicznych. Strączki, które nie są generalnie rzecz biorąc tak fenomenalnym źródłem np. związków fenolowych i flawonoidów, jak intensywnie fioletowe i czerwone owoce oraz warzywa (owoce jagodowe, buraki, czerwona kapusta, winogrona), to myślę, że w tym temacie nie ma potrzeby przepłacać.

 

Dajcie znać w komentarzu, jeśli chcielibyście, abym zamieściła na blogu artykuł z większą ilością informacji o żywności ekologicznej. A tymczasem życzę Wam i sobie codziennej świadomości i dobrej organizacji w kuchni 😉

 

 

BĄDŹMY W KONTAKCIE !

Wskakuj na Facebook oraz Instagram.

Komentuj i dziel się ze światem!

Twoja obecność z pewnością pozwoli rozkwitnąć się tej witrynie.

 

Chcesz nauczyć się, jak komponować zbilansowane wege posiłki? Zróbmy to razem – prosto i skutecznie!

OFERTA DIETETYCZNA

Previous Post Next Post

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply